http://www.balkhis.com/web-designs-resources/55-extremely-useful-online-generators-for-designers/
Niektórzy z nas osiągają wielkie cele, aktywnie zmieniają swój świat. Inni nie osiągają nic, niekiedy nawet nie wytrzymują trudów życia. Pełna odpowiedź na pytanie dlaczego tak się dzieje, nie jest możliwa. Musiałaby sięgnąć spraw, które są poza zasięgiem naszego poznania i możliwości oddziaływania. Jednak o własnych osiągnięciach wystarczająco dużo możemy powiedzieć trzymając się tego, na co mamy wpływ.Jednym z kluczowych problemów z kręgu naszego wpływu jest sposób interpretacji i oceny naszych życiowych doświadczeń. Ktoś mądry powiedział, że Doświadczenie to nie to co nam się przydarza, lecz to, co robimy z tym, co nam się przydarza!
Nasza ocena i znaczenie przypisywane wydarzeniom determinuje decyzje, jakie podejmujemy. To w konsekwencji prowadzi do określonych działań oraz ich skutków, czyli tworzy treść naszego życia oraz w dużym stopniu określa naszą przyszłość i przeznaczenie.
Ustalając oceny zawsze świadomie lub podświadomie zadajemy sobie pytania i odpowiadamy na nie.Tak! Początkiem są pytania! Załóżmy, ze przytrafił się nam jakiś duży problem. Pytanie: Dlaczego mnie się to przydarzyło? – rodzi następstwa w postaci irytacji, odczucia krzywdy, narastającego stresu, emocjonalnego przytłoczenia, poczucia przygnębienia i niemożności znalezienia rozwiązania.Brakuje sił, nie ma pomysłów na wyjście z tej trudnej sytuacji. Często również długoterminowe skutki podobnych pytań bywają bardzo przykre.
Pytanie:
Co w tej sytuacji jest dobrego? – koncentruje nas na pozytywnych aspektach tego wydarzenia. Nie pozbawia sił, ale stwarza szansę ich odrodzenia i wzmocnienia. Stwarza też możliwość zadania następnych dobrych pytań i wyjścia z kryzysowej sytuacji. Niewłaściwe pytania prowadzą do niewłaściwych odpowiedzi. Właściwe pytania to możliwość wypracowania dobrych rozwiązań. To szansa na osiągnięcie pożądanych rezultatów. Pytania to początek procesów o ogromnej sile: destrukcyjnych i bolesnych lub pozytywnych, twórczych i satysfakcjonujących.
Czyli, lepsze pytania tworzą lepsze życie! Pierwszy z wyborów prowadzących do lepszego życia pojawia się w naszej głowie z pierwszym pytaniem. Pierwszy i najważniejszy, bo wyznaczający kierunek w którym pójdziemy! Jakie więc pytania są dobre? Jakie zmuszą nas do pracy nad rozwiązaniem problemów?
Jedno już mamy:
Następne:
Zacznij od tych pytań i nie ustawaj, póki nie znajdziesz po trzy odpowiedzi na każde z nich. Potem zadawaj następne dobre pytania.
Dobre pytania zaczynają się od Jak…, nie od Dlaczego…
A potem działaj. Działaj! Działaj!!
Nie zapominaj też o pytaniu:
W jaki sposób mogę cieszyć się życiem, idąc ku moim celom?
Krzysztof Pietraszek
http://www.superumysl.pl
Artykuł pochodzi z serwisu
Artelis.pl
Każdy serwis internetowy, aby był widoczny w sieci dla mechanizmów wyszukujących i katalogujących, musi być odpowiednio przygotowany. Podstawa jest prawidłowe użycie znaczników META TAG w nagłówku strony. Aby osiągnąć dobre efekty, konieczne jest indywidualne przygotowanie znaczników, dla każdej strony lub grupy stron o tej samej tematyce. Ręczna edycja i poświecenie osobnego czasu na każdą stronę, pozwala na osiągniecie zadowalających efektów, przy indeksowaniu stron przez wyszukiwarki Internetowe. Możecie skorzystać z generatora meta-tagow dostępny przykładowo na stronie: http://webkatalog.pl/index.cfm?site=generator ale aby osiągnąć lepsze rezultaty proponuje poczytać dalej i dostosować się do moich sprawdzonych sposobów A wiec jak już mówiłem na stronie musza być tzw. Meta Tagi w części HEAD – czyli:
Dla wyszukiwarek najistotniejszym elementem nagłówka dokumentu jest znacznik TITLE. Dlatego tez warto zadbać, aby tytuł każdej strony był dobrze zredagowany. Najprostsze rozwiązanie to użycie w tytule dwóch, trzech fraz, które określają jej zawartość. Tytuł musi być krotki i bardzo interesujący. Najlepiej wyobrazić sobie tytuły artykułów w gazetach. Element TITLE spełnia taka role – jest wyświetlany tylko w nagłówku wyszukiwarki np. “Najlepszy serwis o wyszukiwarkach” Pojawia się tez w wynikach wyszukiwania wszystkich wyszukiwarek, dlatego jego atrakcyjność zwiększa szanse wejścia na stronę. Wszystkie wyszukiwarki używają tego elementu do opisu strony. Zawartość elementu TITLE pojawia się w wynikach wyszukiwania jako link do znalezionego serwisu. Praktyka dobrego kodowania przemawia za umieszczeniem go na pierwszej pozycji. Czego nie należy zamieszczać w tagu tytułu – Wielu projektantów stron ma błędne przekonanie, ze powinni oni umieścić w nim nazwy firm. To jest dobry pomysł tylko wówczas, jeśli twoja firma jest znana i ludzie będą jej szukać posługując się jej nazwa – tak jak Coca-Cola. Należy założyć, ze większość potencjalnych klientów będzie poszukiwać produktów lub usług, a nie szczególnej nazwy firmy. Np., jeśli twoja firma nazywa się “Kena sp. z o.o.”, to umieszczenie tylko nazwy firmy w Twoim tagu tytułu będzie poważnym błędem. Jeśli jesteś absolutnie przekonany do umieszczenia nazwy Twojej firmy w tagu tytułu, to umieść ja na końcu tagu po ważnych, kluczowych informacjach. ( Wg ekspertów niektóre wyszukiwarki przywiązują większa wagę do slow, które ukazują się jako pierwsze w tagu tytułów). Większość wyszukiwarek nie zwraca uwagi na charakter czcionki tytułu – czy jest pisany dużymi (CAPS) czy małymi literami. Jednak dla dwóch z wielkiej szóstki: AltaVisty i Hotbota jest to istotna różnica. Dlatego warto powtórzyć np. nazwę firmy pisząc np. “KENA sp. z o.o.” i “Kena sp. z o.o.”. Należy pamiętać, aby powtórzenia slow nie występowały bezpośrednio po sobie, lecz przedzielone innymi słowami kluczowymi i frazami. Generalna zasada konstrukcji stron jest planowanie tworzenia treści zawierających słowa kluczowe dla tematu. Następnie te słowa umieszcza się w elementach TITLE, KEYWORDS oraz DESCRIPTION.
Przede wszystkim należy sobie zdać sprawę, co powinno być zrobione przed rozpoczęciem prac nad tagiem KEYWORDS.
Powtarzanie slow – współczesne wyszukiwarki są bardzo wrażliwe na to nadużycie. Wielokrotne powtarzanie slow kluczowych – nawet w różnych formach (liczba mnoga, duże i małe litery, różne czasy itp) może doprowadzić do wpisania serwisu na “czarna listę” wyszukiwarki. Skutkuje to omijaniem przez roboty indeksujące takich stron. To co jest akceptowane przez wyszukiwarki to powtarzanie tych samych slow w rożnych frazach – lecz nie więcej niż 2-2 razy w jednym tagu.
Tag DESCRIPTION jest ważnym elementem nagłówka dokumentu HTML. Słowa użyte w tym elemencie są brane pod uwagę przy ustalaniu przez wyszukiwarki rankinkingu stron. Element DESCRIPTION pojawia się tez zaraz po tytule w opisie strony w wynikach wyszukiwania. Jeśli Tag nie zawiera żadnej informacji lub został pominięty, wtedy wyszukiwarki do opisu strony używają pierwszych slow znalezionych na stronie HTML. Często zdarza się, ze taki opis jest nieczytelny, gdyż znajdują się w nim pierwsze linie kodu HTML będące linkami do stron w serwisie lub menu strony. Takie strony nie mogą liczyć na częste wizyty Internautów.
Jak napisać optymalny tag DESCRIPTION ?
W związku z różnorodnym wykorzystaniem elementu należy do jego tworzenia podejść inaczej niż do elementów TITLE czy KEYWORDS. W związku z tym wykorzystując słowa kluczowe dla dokumentu należy tak skonstruować opis, by zachęcał do odwiedzenia serwisu. Jeśli masz kłopoty z wyborem właściwego opisu można skopiować pierwsza linie tekstu dokumentu HTML – ale tego osobiście nie polecam.
Pamiętaj o kilku ważnych regułach dotyczących tagu DESCRIPTION:
Tag ROBOTS instruuje roboty wyszukiwarek, jak maja indeksować serwis. Za pomocą 2 parametrów można określić, gdzie chcemy wpuścić robota i co może indeksować.
Parametry polecenia:
Google nie chce zindeksować Twoich stron? – dodaj je do katalogu ODP (www.dmoz.org). Zgłaszając stronę do katalogu zamieść w opisie słowa, na które pozycjonujesz. Jeśli pozycjonujesz w Polsce, nie wybieraj domeny globalnej. Staraj się wszystkie pliki z grafika (*.jpg *.gif) opisywać słowami zawartymi w “KEYWORDS” lub tytułami strony
Niestety każdy nowy serwis boryka się zwykle z tym samym problemem: w jaki sposób zwiększyć odwiedziny swojej strony? Zakładam, że pisząc własna stronę WWW Twoim celem było pokazanie jej jak największej liczbie gości, zatem ten problem dotyczy również Ciebie.
Jest wiele sposobów promowania swojego dzieła. Jedne są mniej wyszukanie, inne bardziej, a są nawet takie, którymi zajmują się wielkie firmy internetowe i pobierają za to duże wynagrodzenia.
Jednak są pewne elementarne metody – zupełnie darmowe, choć wymagają niejednokrotnie poświęcenia dużo własnego czasu – dostępne dla każdego.
Odpowiednia treść zdawać by sie mogło, że ten punkt jest oczywisty, jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę jak duża ma on wagę. Najprościej można powiedzieć, ze strona o nieciekawej i zbyt krótkiej treści praktycznie nie da sie bardziej wypromować. Sa oczywiście wyjątki, np. strony oferujące u siebie darmowe i bardzo przydatne rzeczy. Jednak niewłaściwy dobór treści serwisu może przekreślić wszystkie pozostałe i czasem bardzo czasochłonne metody promocji. Dlatego radze nie bagatelizować tego punktu! A oto podstawowe błędy:
O co chodzi? Wiele osób nie bardzo wie na początku o czym miałaby być ich strona. W
konsekwencji tworzą pewien zlepek tematów – wszystkiego po trochę. łatwo rozpoznać taka stronę, bo autorzy często juz na wstępie piszą, ze jest to strona o wszystkim. Taka strategia rzadko pozwala uzyskać dobre rezultaty, bo internauci wchodzą na jakaś konkretna stronę w poszukiwaniu ściśle określonych informacji i zwykle nie są zainteresowani “wszystkim”, co autor chciał pokazać. Dlatego dużo lepiej skupić się na wybranym temacie, a nie na wszystkim na raz.
Oczywiście i od tej zasady są wyjątki: jeśli serwis jest prowadzony fachowo przez duża grupę specjalistów i zawiera obszerna wiedze, potrafi przyciągnąć czytelników. Niestety początkujący webmasterzy nie maja takich możliwości. Zastanów się, czy warto konkurować z największymi portalami wielotematycznymi i czy jest cień szansy, żeby ta walkę wygrać?
Nie zawsze wybór popularnej tematyki strony jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli coś interesuje wielu ludzi, to prawdopodobnie w Internecie jest masa stron o takiej tematyce. W tym gąszczu na pewno są strony bardzo wartościowe, które juz wcześniej zdobyły renomę i po prostu trudno Ci będzie z nimi rywalizować bez ściśle sprecyzowanego planu rozwoju. To trudna praca i bez doświadczenia może nie przynieść oczekiwanych rezultatów. Dobrym pomysłem może być wcześniejsze wybadanie rynku – po prostu odszukaj wszystkie strony potencjalnej konkurencji i ocen czy masz szanse wśród nich się wybić.
No, tutaj nie będę mógł Ci pomoc. Prowadzenie własnej dobrej strony WWW to naprawdę trudne, pracochłonne i czasochłonne zadanie. Jeśli strona będzie martwa i nie będzie na niej aktualizacji, stracisz czytelników. Dobrze jest informować o wprowadzonych zmianach na stronie głównej lub przez e-mail (tylko jeśli użytkownicy wyrażą na to zgodę).
No tak, stron tego typu jest naprawdę dużo w Internecie, ale ile z nich jest naprawdę popularnych? Zatem zastanów się czy warto umieszczać w sieci króciutka stronę, w której opisujesz wyłącznie własną osobę. Oczywiście nie ma w tym nic złego… jeśli robisz to tylko na użytek znajomych i rodziny, którzy mogliby być tym zainteresowani. Nie oczekuj jednak, ze uda Ci się łatwo przyciągnąć na taka stronę masę internautów. Nie zrozum mnie źle – nie próbuje Cię tutaj przekonać, żeby absolutnie nie zamieszczać na stronie żadnych informacji osobistych, chodzi tylko o to, żeby to nie były jedyne informacje. Chyba każdy woli czytać teksty konkretnej istniejącej osoby, która ma jakieś imię, wiek, zainteresowania i miejsce zamieszkania – rodzi to pewna wie? pomiędzy czytelnikami a autorem. Dlatego dobrze jest napisać coś o sobie w jednym z rozdziałów serwisu.
Znowu i w tym w tym wypadku są wyjątki. W Internecie dość duża popularnością cieszą się tzw. blogi. W najprostszych słowach są to internetowe pamiętniki. Autorzy zamieszczają w nich regularnie opisy swoich osobistych przeżyć z każdego dnia. Prowadzenie takiej strony jest jednak dość trudne, ponieważ jest duża konkurencja w tej dziedzinie. Dodatkowo taka strona zmusza do systematyczności. Jeśli uda Ci się przyciągnąć na stronę czytelników, nie możesz ich zawieść, przestając ja aktualizować. A poza tym pozostaje rzecz najważniejsza: nie każdy jest literatem i nie każdy potrafi pisać ciekawie o swoim życiu tak, aby zainteresować tym nie tylko siebie, ale przede wszystkim innych. Tym niemniej taka forma serwisu internetowego przynosi autorom duża satysfakcje.
Chyba juz wiesz o co chodzi z tym cytatem powyżej? Nigdy nie traktuj swoich czytelników z góry. Zawsze odnoś się do nich z szacunkiem, nawet jeśli maja jakieś głupie – Twoim zdaniem – problemy. Jeśli nie zamierzasz regularnie odpowiadać na listy, lepiej zapomnij o prowadzeniu własnej strony WWW.
Z takim podejściem nic nie wskórasz. Żeby zarobić, najpierw musisz przyciągnąć czytelników, wiec tak czy inaczej musisz stworzyć ciekawa stronę. Nawet jeśli uda Ci się wypromować serwis, nie licz na to, ze z nieba automatycznie zaczną spadać sztabki złota. Jeśli chodzi Ci tylko o to, jest wiele lepszych, szybszych i efektywniejszych sposobów aby osiągnąć ten cel. Przygotuj się na prace całkowicie społeczna i nie licz na to, ze od razu wszyscy będą Ci za nią wdzięczni.
Jaki temat strony zatem najlepiej wybrać? To wbrew pozorom bardzo trudne pytanie. Idealnym rozwiązaniem byłoby wymyślenie czegoś na tyle oryginalnego, ze w danej chwili w Internecie jest mało serwisów na ten temat, ale jednocześnie na tyle popularnego, żeby mogła być tym zainteresowana większa grupa ludzi. Niestety nie zawsze można to pogodzić. Jednak pamiętaj, ze rynek zawsze należy do pionierów – jak ktoś jest pierwszy, to nie ma konkurencji! Oczywiście chyba nikt rozsądny nie wyobraża sobie dobrowolnego prowadzania strony WWW o tematyce, która go zupełnie nie interesuje. Taki wybór wcześniej czy później musi się skończyć porażką. Jak widzisz wybór odpowiedniego tematu strony wcale nie jest łatwy, ale zawsze warto poświęcić na to nawet trochę więcej czasu i wszystko dokładnie przemyśleć, bo korzyści mogą być ogromne. Zatem jeśli pomimo wielu zabiegów marketingowych Twoja strona nadal nie jest wystarczająco popularna, zastanów się czy problem nie tkwi właśnie w nieodpowiedniej tematyce serwisu. W każdym przypadku należy bezwzględnie przestrzegać praw autorskich! Umieszczenie we własnym serwisie cudzej własności intelektualnej bez wiedzy i zgody autora, może szybko powiększyć zasoby strony, ale po wykryciu oszustwa, Twój serwis może zniknąć z Internetu z dnia na dzien. W ekstremalnych sytuacjach możesz mieć nawet problemy prawne. Uwagi te nie dotyczą wyłącznie treści tekstowej, lecz także grafiki. Jeśli chcesz zapożyczyć cos unikalnego z innej strony, spytaj o zgodę autora, a przynajmniej podaj adres źródła.
Ten punkt jest również niezwykle ważny. W dzisiejszym Internecie jest taki natłok informacji, ze bardzo trudno się w nim przebić. Właśnie przyjazny projekt serwisu może być czynnikiem decydującym, ze ktoś zacznie czytać Twoja stronę a nie konkurencji. Z drugiej strony rażąco zły projekt może odstraszać potencjalnych czytelników i wtedy nic nie pomoże odpowiedni dobór treści. Internauci stali się bardzo wybredni. Nie łatwo zaspokoić ich gusta. Nie chodzi o to, żeby Twoja strona była arcydziełem sztuki webdesignerskiej, ale dobrze jest trzymać się przynajmniej elementarnych zasad projektowania tak, aby wygląd serwisu juz na wstępie nie odrzucał odwiedzających. Dobrym pomysłem może być konsultowanie każdego etapu swojej pracy z innymi. Można np. poddać stronę do oceny na forum dyskusyjnym jednego z wielu popularnych serwisów webmasterskich. Oczywiście narażamy się wtedy na drwiny ludzi którym tylko o to chodzi, ale z drugiej strony możemy otrzymać bardzo pomocne wskazówki od prawdziwych specjalistów. Nie oburzaj się jeśli ktoś wytknie Ci pewne błędy. Dzięki konstruktywnej krytyce możesz znacznie udoskonalić swój serwis.
Pierwsze co należy zrobić po wprowadzeniu strony do Internetu, to zarejestrować ją w
najpopularniejszych katalogach a szczególnie wyszukiwarkach sieciowych. W obecnej chwili najpopularniejsze wyszukiwarki w Polsce to: Google, Onet.pl i Wirtualna Polska. Możesz to na bieżąco kontrolować na stronie ranking.pl. Dlatego właśnie na tych trzech wyszukiwarkach należy skupić największa uwagę, bo zdecydowana większość polskich użytkowników używa właśnie ich. Od pozycji na ich listach wyszukiwania zależy w głównej mierze popularność Twojego serwisu. Chociaż tak duża ilość ruchu internetowego pochodzi od wyszukiwarek, nie należy bagatelizować roli katalogów stron WWW. Dzięki nim roboty innych wyszukiwarek (specjalne programy sieciowe, które ciągle odwiedzają wszystkie strony w Internecie, żeby przekazać później dane zebrane o nich do wyszukiwarek i aby te mogły pokazać je w swoich wynikach wyszukiwania) będą mogły dotrzeć do Twojej strony i zaindeksować ja. Poza tym dla niektórych stron będących daleko na listach wyszukiwania, katalogi stron są praktycznie jedyna metoda zapewnienia wzrostu popularności. Ważne, żeby dodawać strona do właściwych kategorii katalogu. Jest jeszcze jedna zaleta płynąca z rejestracji stron w katalogach: niektóre wyszukiwarki (np. Google) tworzą swoje rankingi na podstawie ilości zewnętrznych linków prowadzących to Twojej strony. Katalogi to właśnie takie linki, mające jeszcze ta cechę, ze są dobrze znane wyszukiwarkom i traktowane często jako baza stron do indeksacji.
Pod tym tajemniczym hasłem kryją się wszelkie metody, mające na celu podniesienie pozycji strony w rankingach wyszukiwarek. Niestety nie ma tu jednego uniwersalnego sposobu, który skutkowałby w każdej wyszukiwarce. Wiedza ta jest tak rozległa, a niektóre sposoby pozycjonowania tak czasochłonne, ze za profesjonalna usługę tego typu trzeba zapłacić naprawdę dość duże pieniądze. Są jednak pewne podstawowe zasady, które mogą w tym pomoc:
Dla większości wyszukiwarek ten znacznik ma kluczowe znaczenie (w końcu nawet tak się nazywa – słowa kluczowe . W jaki sposób określić właściwe słowa kluczowe? To proste: wyobraź sobie, ze zapomniałeś adresu Twojej strony (wiem, ze to mało prawdopodobne . Teraz pomyśl chwile, jakie wyrazy wpisałbyś w wyszukiwarce, aby odnaleźć Twoja “zgubę”, a potem wpisz je w powyższym znaczniku. Główna role grają słowa kluczowe na stronie głównej (index.html), ale nie należy ich pomijać na pozostałych stronach, bo stanowią one dodatkowa szanse na nowe odwiedziny serwisu. Na każdej pod stronie wyrazy kluczowe powinny być inne – odpowiednie do treści, która się tam znajduje. Nie należy zbyt często powtarzać jednakowych slow kluczowych na tej samej stronie, bo większość wyszukiwarek uznaje to za oszustwo i efekt jest odwrotny do oczekiwanego – niższa pozycja w rankingu. Długość tego znacznika to 75 do 1024 znaków (należy się trzymać w tych granicach). Wyrazy o większym znaczeniu należy umieszczać na początku listy. Rola tego znacznika jest dwojaka: opis który podamy pojawi się w większości wyszukiwarek po odnalezieniu naszej strony (ciekawy opis może zachęcić użytkownika do odwiedzenia strony), a po drugie wiele wyszukiwarek również tutaj szuka slow kluczowych, dlatego przynajmniej niektóre wyrazy kluczowe z poprzedniego znacznika powinny występować i tutaj – to zwiększy pozycje strony w rankingu. Trzeba pójść na pewien kompromis: dużo wyrazów kluczowych dla wyszukiwarek czy zachęcający opis dla czytelników.
Tytuł strony również pojawia się wynikach wyszukiwania, a ponadto najczęściej jest wyświetlany na belce tytułowej przeglądarek. Jednak jest jeszcze jedno bardzo ważne znacznie tego znacznika: odczytują go również wyszukiwarki, dlatego także tutaj należy umieścić podstawowe słowa kluczowe. Często tytuł znanych serwisów ma następujący format:
Jest to dobry pomysł, ponieważ użytkownikowi najpierw ukazuje się przyjazny tytuł serwisu, a dopiero potem wyrażenia kluczowe, które niekoniecznie musza go interesować. Wpisywanie tytułu w postaci np. “Strona główna” albo “Bez tytułu” jest poważnym błędem, który może skutkować niższa pozycja w rankingu wyszukiwania.
Długość tytułu nie powinna przekraczać 65-75 znaków.
To wbrew pozorom nie wszystkie miejsca, gdzie można umieścić ważne słowa kluczowe. Oczywiście niezwykle duże znaczenie maja słowa umieszczone bezpośrednio w treści strony (szczególnie głównej). Problem w tym, ze nie możemy ich tam wpisywać tyle, ile byśmy chcieli, bo strona stanie się po prostu nieczytelna dla człowieka. Niektóre wyszukiwarki traktują jednak “mocniej” wyrażenia umieszczone w takich miejscach jak: tytułu (szczególnie pierwszego rzędu), treść alternatywna obrazków (atrybut alt=”…”), dymki narzędziowe odsyłaczy (atrybut title=”…”) albo tekst (opis) samych odsyłaczy. Dodatkowe punkty można również dostać, jeśli ważne słowo kluczowe znajduje się bezpośrednio w adresie strony. Lepiej jest także jeśli sam adres jest krótszy.
We wszystkich powyższym metodach możliwe jest pewne oszukiwanie wyszukiwarek, ponieważ to autor strony wpisuje słowa kluczowe, które przecież mogą nie mieć nic wspólnego z treścią.
Można swobodnie wpisać wyrażenia które są najczęściej wyszukiwane i tym sposobem próbować zwiększyć oglądalność strony. Na dłuższą metę nie jest to jednak dobre rozwiązanie, ponieważ jeśli czytelnik nie znajdzie na naszej stronie spodziewanych informacji, to prawdopodobnie więcej juz na nią nie powróci. Poza tym jeśli wyszukiwarki zorientują się, ze chcemy je oszukać, mogą na zawsze usunąć stronę z wszelkich wyników wyszukiwania! Twórcy wyszukiwarek juz dawno zauważyli możliwość oszustwa i dlatego starają się mu przeciwdziałać. W jak sposób? Najpopularniejsza obecnie wyszukiwarka Google zwraca małą lub nawet zupełnie żadną uwagę na powyższe metody, a swój ranking opiera przede wszystkim na linkach. Jeśli na różnych stronach internetowych jest wiele linków do Twojego serwisu, to strona jest wysoko w rankingu.
Dodatkowo bardziej liczą się linki ze stron popularnych, które są juz wysoko na listach wyszukiwania. Taki system naprawdę trudno oszukać, a przynajmniej jest to dużo bardziej czasochłonne.
Wymień sie buttonami lub bannerami z jak największą liczba stron, a szczególnie tych bardziej znanych (inna sprawa jak ich namówić do wymiany . Jeśli trudno Ci znaleźć chętnych, możesz się zapisać do jednego bądź nawet kilku systemów wymiany bannerów . Taka wymiana polega na tym, ze umieszczasz na swojej stronie (albo lepiej na wszystkich podstronach) banner systemowy, który powoduje wyświetlanie reklam innych uczestników systemu, a w zamian za to Twój banner jest wyświetlany na innych stronach. Podstawa oceny przydatności takiego systemu jest tzw. ratio – np. ratio = 2:1 oznacza, ze na każde 2 wyświetlenia bannerów systemowych na Twoich stronach, otrzymasz 1 wyświetlenie Twojego banneru u innych uczestników systemu. Zatem im wyższa jest druga liczba ratio (w stosunku do pierwszej), tym lepiej, bo Twój banner będzie częściej wyświetlany. Następne pojecie z tym związane to CTR – jest to procentowy stosunek ilości kliknięć w banner do ilości jego wyświetleń. Im wyższy CTR, tym wyższa skuteczność reklamy. Przy czym należy zauważyć, ze są dwa rodzaje wskaźnika CTR: Twojego banneru wyświetlanego na innych stronach (skuteczność Twojej reklamy) oraz bannerow wyświetlanych w Twoim serwisie (skuteczność reklamy na stronach Twojego serwisu). Z naszego punktu widzenia znaczenie ma tylko pierwszy z nich, ale wiele systemów wymiany wymaga również, aby drugi wskaźnik był na określonym poziomie. Często od tego zależy także, czy Twój banner będzie wyświetlany na popularnych stronach – z wysokim CTR – czy na takich, gdzie ilość kliknięć (skuteczność reklamy) jest niewielka.
Jednak wymiana bannerem czy buttonem z wieloma serwisami to nie wszystko. Aby zachęcić użytkowników do klikania w banner, należy go odpowiednio przygotować. Samo statyczne logo serwisu to bardzo zły pomysł. Wskazane jest tutaj używanie animacji, jaskrawych kolorów, które od razu zwracają uwagę oraz napisów zachęcających do klikania. Tekst na bannerze powinien być w miarę krotki – zostawienie pewnych niedopowiedzeń może dodatkowo zachęcić do odwiedzin. Dobrze jest dobrać właściwe wyrazy na reklamie: umieszczenie napisu “za darmo” da raczej lepsze rezultaty niż np. “zadłużyć się” . Często dobre rezultaty dają bannery imitujące różnorakie kontrolki i okna dialogowe systemu Windows – np. przycisk OK, rozwijane menu, które zachęcą do sprawdzenia co jest dalej albo pole z częściowo zakrytym tekstem i z widocznymi suwakami do przewijania treści (użytkownik chcąc zatwierdzić wybór przyciskiem OK, rozwinąć menu lub przesunąć suwaki, podświadomie kliknie banner, co spowoduje przejście do Twojego serwisu).
Nie będę tutaj więcej się o tym rozwodził, ponieważ w sieci znajdziesz mnóstwo artykułów opisujących jak zrobić skuteczny banner. Często są one zamieszczone nawet na stronach systemów wymiany bannerow. Ważne jest, aby przestrzegać przyjętych rozmiarów bannerow (468×60 lub 400×50 pikseli – ten drugi rozmiar przyjoł się szczególnie w polskim Internecie) oraz buttonow (88×31 pikseli). Pilnuj również, aby pliki bannerow i buttonow nie miały zbyt dużej objętości, ponieważ wydłuża to wczytywanie strony i zmniejsza prawdopodobieństwo kliknięcia. Zmniejszenie objętości można uzyskać przez kompresje graficzna obrazków, która obsługuje praktycznie każdy bardziej zaawansowany program graficzny. Nie bój się przesadnie konkurencji – wymiana linków może przynieść pozytywny rezultat tylko na stronach o podobnej tematyce. Raczej trudno będzie znaleźć czytelników, którzy zechcieliby przenieść się na stronę np. o motoryzacji, poprzez klikniecie linku na stronie z wierszami . Zyskujesz na tym podwójnie: czytelnicy będą mogli przenieść się na Twoja stronę bezpośrednio z innych serwisów, a ponadto podniesiesz swoja pozycje na listach wyszukiwania (dzięki pojawieniu się nowych linków do Twojej strony WWW).
Ta forma reklamy jest zdecydowanie najmniej lubiana przez czytelników stron WWW. Powoduje ona wyświetlenie przy wchodzeniu na nasza stronę dodatkowego okienka reklamowego (typu pop-up lub pop-under). Istnieją również systemy wymiany takich okienek – podobnie jak bannerow. Chociaż taka reklama jest bardzo skuteczna, bo użytkownik nie musi klikać w żaden banner, a strona i tak się otwiera, to taktyka ta nie zawsze jest dobra. Czytelnicy po otwarciu takiego okna zwykle od razu je zamykają – zatem właściwie nie wiadomo ile razy nasza strona została tylko otwarta, a ile razy ktoś się nią rzeczywiście zainteresował. Poza tym wielu internautów ma zainstalowane specjalne programy blokujące okienka pop-up. Zatem ta forma reklamy jest bardzo niebezpieczna i może czasem przynieść więcej szkód niż korzyści (zniechęcenie dotychczasowych czytelników serwisu, którzy przestana nas odwiedzać), dlatego dobrze rozważ, czy rzeczywiście Ci się to opłaca. Właśnie ze względu na te uciążliwość, aktualnie prawie wszystkie przeglądarki internetowe potrafią automatycznie blokować wyskakujące okna pop-up i pop-under. Trwale zmniejszyło to popularność tej formy reklamowej. Obecnie jest ona niezmiernie rzadka (skoro i tak prawie nigdy nie działa), a wielu nowych użytkowników może wręcz nie zdawać sobie sprawy, ze kiedyś okna pop-up były prawdziwa zmora dla internautów.
O tym nie będę wspominał. Chyba nikt nie lubi dostawać niechcianych listów . Jeśli nie chcesz zostać okrzyknięty oszustem, absolutnie nie stosuj tej metody!
Zgłaszając stronę do rożnych konkursów WWW oraz rankingów stron możesz również powiększyć odwiedziny serwisu. Jeśli otrzymasz nagrodę, Twój serwis może zostać opisany w bardziej znanym portalu, co podnosi renomę Twojej strony oraz zwiększa odwiedziny – zalety są oczywiste. Rankingi stron to natomiast pewne uporządkowane zestawienia serwisów o podobnej tematyce. Ponieważ wiele osób poszukuje wartościowych stron właśnie w takich rankingach, wiec nie musze chyba dodawać jakie to może wywrzeć skutki na odwiedzalności serwisu. Aby uzyskać wyższe miejsce w rankingach zwykle trzeba umieszczać na swojej stronie specjalny button. Użytkownicy, którzy klikną w niego, zagłosują tym samym na Twoja stronę w rankingu, dzięki czemu przesunie się ona na wyższa pozycje.
Wydawać by się mogło, ze to juz wszystkie podstawowe metody promocji. Zapomnieliśmy jeszcze o najprostszej, ale bardzo często niesłusznie bagatelizowanej. Możesz po prostu osobiście lub poprzez swoich czytelników powiadomić o swojej stronie innych internautów. Można to robić przez e-mail, znane komunikatory internetowe np. Gadu-Gadu czy Tlen (dobre rezultaty może dać ustawienie w statusie opisowym adresu swojej strony), informując o stronie na grupach i forach dyskusyjnych (szczególnie o zbliżonej tematyce) – możesz podać adres swojej strony w działach “Nowe strony” lub “Ocen stronę”. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak wielki przyrost oglądalności może przynieść ta prosta metoda. Naprawdę warto poświęcić trochę czasu, a rezultaty same Cię zaskoczą… oczywiście, jeżeli Twoja strona jest naprawdę dopracowana i ciekawa. Inna forma powiadamiania o stronie może być postaranie się o umieszczenie jej na CD-ROMie jakiegoś znanego czasopisma .
Co to naprawdę oznacza? Strony WWW to cos więcej niż zwykła książka czy czasopismo. Serwisy internetowe pozwalają na pewna interaktywność z użytkownikiem – to właśnie najważniejsza przyczyna, która sprawia, ze gry komputerowe sa tak popularne. Jak można zwiększyć interaktywność serwisu? Najprostsze metody to dodanie księgi gości, forum dyskusyjnego czy chat-room’u . Czytelnicy wpisując się do księgi, a jeszcze lepiej wypowiadając się na forum – szczególnie takim z możliwością rejestracji użytkowników i edycji profilu – czuja się bardziej związani z serwisem i częściej go odwiedzają. Maja tez większa skłonność powiadamiania o nim innych, co znowu zwiększa oglądalność. Natomiast chat-room’y pozwalają nawiązać znajomości miedzy czytelnikami serwisu, co również jest dobra metoda zatrzymania użytkowników na dłużej. Do księgi gości czytelnicy wpisują się zwykle tylko raz, na forum nie każdy lubi przebywać, natomiast utrzymanie dobrego chat-room’u wymaga wielu aktywnych użytkowników. Aby zapewnić stały kontakt z czytelnikami, można wprowadzić możliwość dodawania komentarzy do artykułów na stronie. Po pierwsze doda to większą interaktywność do serwisu, a po drugie następni czytelnicy widząc wcześniejsze komentarze odniosą wrażenie, ze strona jest bardzo popularna. Oczywiście w takim przypadku trzeba się również liczyć z nieprzychylnymi opiniami, które naprawdę mogą człowieka zdołować – szczególnie jeśli są nieprawdziwe Poza tymi metodami bardzo dobre rezultaty daje lista subskrypcyjna (tzw. newsletter). Na pewno widziałeś takie rozwiązania w wielu popularnych serwisach. Użytkownicy którzy chcą być na bieżąco informowani o wszystkich nowościach w serwisie, podają – zwykle na stronie głównej – swój e-mail. Potem autor, kiedy wprowadzi jakieś zmiany na stronie, wysyła informacje o tym do wszystkich zapisanych. Pamiętaj, ze należy dać użytkownikom możliwość wypisania się z takiej listy (tzn. usunięcia własnego adresu e-mail z bazy)! Nie udostępnienie takiej opcji to zwykły spam, a to na pewno nie przysporzy Ci zadowolonych czytelników. Oczywiście ręczne tworzenie listy subskrypcyjnej mija się z celem. Istnieją wyspecjalizowane programy, które robią to automatycznie. Większość serwisów korzysta jednak ze specjalnych skryptów (najczęściej PHP), które rozwiązują wiele problemów. Pamiętaj jednak, ze adresów e-mail powierzonych w ten sposób, musisz pilnować jak oka w głowie. Jeśli wyda się, ze wpadły w niepowołane ręce, Twój serwis zapewne straci cala – jakże trudno wypracowana – renomę. Do Ciebie należy decyzja czy zdecydujesz się skorzystać z darmowych komponentów udostępnianych przez innych i ryzykować, ze przejma oni adresy Twoich czytelników. Następny sposób przyciągnięcia czytelników do serwisu na dłużej to wprowadzenie mechanizmu rejestracji i logowania użytkowników. Można np. udostępniać jakieś zasoby na stronie tylko osobom zalogowanym. Chociaż rejestracja może być darmowa (taka polecam), to każdy zarejestrowany użytkownik będzie raczej pamiętał o serwisie, skoro się juz w nim logował i jest bardzo prawdopodobne, ze jeszcze kiedyś tu powróci. Z drugiej strony nadużywanie konieczności rejestracji i logowania odstrasza czytelników, bo choćby było ono darmowe, to trzeba poświęcić trochę czasu na rejestracje no i pamiętać kolejny login oraz hasło Darmowe gadżety Każdy wie, ze do serwisu najbardziej przyciągają przydatne gadżety oferowane za darmo. Jeśli możesz udostępnić na swojej stronie cos takiego, na pewno skusi to więcej internautów. Ważne jest jednak, aby oferta była naprawdę przydatna i poszukiwana. Nikt przecież nie przyjmie – nawet za darmo – czegoś co mu jest zupełnie niepotrzebne i mało atrakcyjne. Dobre rezultaty
daje także naprawdę przemyślany dział “Download”, który współgra z tematyka strony. Nie ma sensu umieszczać tam co popadnie, lecz tylko rzeczy potencjalnie przydatne czytelnikom tej właśnie strony. Możesz również organizować na swojej stronie różnorodne konkursy. Rodzaj nagród zależy od Twojej pomysłowości.
Po co rywalizować z konkurencja, skoro można ja zupełnie zlikwidować, podejmując z nią współprace? Oczywiście nie w każdym przypadku jest to możliwe, a jeśli nawet, to wymaga zwykle daleko idących kompromisów, ale myślę, że warto spróbować. Nie od dzisiaj wiadomo jakie korzyści płyną z fuzji kilku firm – duży koncern może znacznie więcej! Inna metoda współpracy to szukanie współredaktorów serwisu. Każdy ze zwerbowanych autorów otrzymuje własny dział i zobowiązuje się regularnie pisać do niego artykuły. Jest to sposób przydatny szczególnie dla serwisów o bardziej rozleglej tematyce i może przynieść niezwykle duże korzyści. Również ta metoda nie jest dla wszystkich, ponieważ czasami po prostu charakter strony na to nie pozwala.
Po co udostępniać cześć swojej pracy w innych – nierzadko konkurencyjnych – serwisach? Chociaż na pierwszy rzut oka nie widać tutaj sensu, jest to naprawdę dobra metoda promocji. Np. pod każdym naszym artykułem możemy wymagać wstawienia specjalnej stopki z naszym imieniem i nazwiskiem oraz linkiem do naszej strony, dzięki któremu czytelnik będzie się mógł przenieść do źródła. Ponadto jeśli internauta natrafi na nasze artykuły w wielu miejscach sieci, wyrobi sobie o nas i o naszym serwisie lepsze zdanie, a dodatkowo zapewniamy sobie następne linki do naszej strony WWW (wyższa pozycja na listach wyszukiwania). Oczywiście udostępniać można nie tylko artykuły, ale również grafikę, skrypty i inne ciekawe rzeczy związane z charakterem strony. Jest to jednak metoda raczej dla juz popularnych serwisów, ponieważ nikt nie będzie chciał umieszczać materiałów mało znanej osoby, chyba ze są naprawdę dobre i potrafimy o tym przekonać innych.
To na pewno jeszcze nie wszystkie metody zwiększania popularności stron WWW, niemniej przedstawione tutaj porady powinny Ci przynajmniej pomoc wybić się z internetowego “szumu informacyjnego”. Niektóre z opisanych sposobów bez przeszkód można zastosować na każdej stronie, inne są bardziej skomplikowane. Jedne dają szybkie rezultaty, a na wynik drugich trzeba czekać nieraz bardzo długo. Jednak każdy może wybrać jakaś formę promocji – im więcej tym lepsze rezultaty uzyskamy. Człowiek uczy się całe życie, a realia w sieci zmieniają się niemal każdego dnia. żeby być na bieżąco, trzeba ciągle pogłębiać swoja wiedze. Dlatego zachęcam do
większego zainteresowania się tym tematem.
Podobno zapytany kiedyś:
(…)czy to prawda, że teorię względności rozumie tylko dwóch ludzi? – odpowiedział pytaniem „A kto jest drugi?.
Dyrektor szkoły Einsteina o nim gdy był młody:
Nie ważne czego będzie próbował, i tak do niczego w życiu nie dojdzie.
I rzeczywiście, wystąpienie było nadzwyczaj udane. Na końcu jeden ze słuchaczy zadał szczegółowe pytanie. Nie zmieszany szofer stwierdził:
- Odpowiedź na to pytanie jest całkiem prosta, założę się, że mój siedzący z tyłu kierowca, mógłby na nie odpowiedzieć.
W pewnym okresie życia, gdy sławny uczony regularnie prowadził zajęcia na uczelni, jeden z jego studentów ze zdziwieniem stwierdził:
- Panie profesorze, pytania na tegorocznym egzaminie były takie same jak w latach poprzednich!
- To prawda – powiedział Einstein – lecz w tym roku odpowiedzi są inne.
- Jak pan sądzi, czy skutek może wyprzedzać przyczynę?
- Może – odparł Einstein – na przykład taczki popychane przez człowieka.
- Jak pan sądzi, profesorze, czy nie powinniśmy razem spłodzić dziecka? Miałoby moją urodę, a pański rozum.
- Obawiam się, droga pani, że mogłoby być odwrotnie… – odpowiedział słynny uczony.
- To jest Wenus, poznaję ją, bo zawsze lśni jak piękna kobieta.
- Przykro mi – odpowiedział Einstein – Ale planeta, którą pani pokazuje, to Jowisz.
- Ach, panie profesorze, pan jest naprawdę niezwykły, z tak olbrzymiej odległości potrafi pan rozpoznać płeć planety!
- Mój mąż to geniusz! On umie robić absolutnie wszystko, z wyjątkiem pieniędzy.
- Bardzo prosto. Wszyscy wiedzą, że czegoś zrobić nie można. Ale przypadkowo znajduje się jakiś nieuk, który tego nie wie. I on właśnie robi odkrycie.
Einstein nie potrafił bez pomocy drugiej osoby wypełnić deklaracji podatkowej.
To jest zbyt skomplikowane dla matematyka – mawiał – do tego trzeba być filozofem
Na pytanie 9-letniego syna czym się wsławił w nauce, Albert Einstein odpowiedział:
Gdy ślepy żuczek pełznie po powierzchni kuli, nie zauważa, że jego droga jest zakrzywiona. Mnie szczęśliwie udało się to zauważyć.
Na pytanie 9 letniego syna czym się wsławił w nauce Albert Einstein odpowiedział:
Gdy ślepy żuczek pełznie po powierzchni kuli , nie zauważa , ze jego droga jest zakrzywiona. Mnie szczęśliwie udało się to zauważyć.
Microsoft jest pierwszą dużą firmą, która obiecała, że nie będzie pozywała hakerów za ataki na jej online’owe serwisy. Pod warunkiem, oczywiście, że ataki będą miały na celu wykrycie istniejących luk, a nie zaszkodzenie samym serwerom.
Prawo większości krajów zezwala bowiem specjalistom na wyszukiwanie luk w oprogramowaniu, które zainstalowali na własnym komputerze, jednak wszelkie próby testowania zabezpieczeń witryn osób czy firm trzecich, są nielegalne i często surowo karane. Czasami dochodziło do tego, że osoba, która odkryła luki w zabezpieczeniach jakiegoś serwera i informowała o tym jego właściciela, stawała przed sądem.
Alex Stamos, z firmy iSEC Partners, która specjalizuje się w testach penetracyjnych, stwierdził:
Specjaliści obawiają się znajdować luki w aplikacjach sieciowych, bo nigdy nie wiadomo, jak zareaguje firma, na której serwerach są one zainstalowane. To powoduje problemy, bo jedynymi ludźmi, którzy wyszukują te luki, są cyberprzestępcy
![]()
Przepisy, które pozwalają na karanie osób nawołujących przez Internet do terroryzmu, zostały przyjęte przez Radę Unii Europejskiej. Prawodawcy zapewniają, że nie zostaną one wykorzystane do krępowania wolności wypowiedzi, ale nie da się ukryć, że decyzja jest dość kontrowersyjna.
Nowe przepisy znalazły się w przyjętej przez Radę nowelizacji Decyzji Ramowej z dnia 13 stycznia 2002, w oparciu o którą kształtowana jest europejska polityka wobec terroryzmu. Mówiąc najprościej nowelizacja wprowadza trzy nowe przestępstwa tzn.:
Nowe rozwiązania mimo wszystko krytykują obrońcy praw obywatelskich oraz niektórzy politycy. 7 kwietnia deputowani do Parlamentu Europejskiego oraz posłowie z parlamentów krajowych dyskutowali na ten temat.
Brytyjska posłanka Sarah Ludford wskazała w trakcie rozmów na doniesienia brytyjskich mediów o tym, iż londyńska policja zagroziła aresztowaniami demonstrantom protestującym przeciwko okupacji Tybetu. Podstawą do aresztowań osób, które zakłóciły przebieg sztafety olimpijskiej miały być podobno… przepisy antyterrorystyczne. Deputowana dodała, że jej zdaniem kryminalizacja działań takich jak “nawoływanie” czy “podżeganie” szybko doprowadzi do uznania za przestępstwo również swobody wypowiedzi.
Także francuska socjalistka Roselyne Lefrançois podkreśliła, że zapis o “nawoływaniu do terroryzmu” wymaga ścisłej definicji. “W tym miejscu pojawia się pytanie o granice wolności wypowiedzi” – mówiła Lefrançois mimo wszystko przyznając, że w Internecie nie brakuje stron gloryfikujących terroryzm i dających niebezpieczne wskazówki.
Wciąż wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Zanim przyjęta nowelizacja wejdzie w życie, odbędą się jeszcze dyskusje na ten temat w parlamentach krajowych. Niewykluczone, że wtedy przekonamy się, czy proponowanym przepisom bliżej do ochrony przed terroryzmem, czy do cenzury.
Millward Brown to jedna z wiodących światowych agencji badawczych i ekspert w zakresie badań nad skutecznością reklamy, komunikacją marketingową, mediami i siłą marek. Stosując zintegrowany zestaw sprawdzonych rozwiązań badawczych – tak jakościowych, jak i ilościowych – Millward Brown pomaga swoim klientom budować silne marki i usługi.
Otóż ta firma opublikowała swój kolejny raport “BrandZ Top 100″, w którym wymienia 100 najbardziej wartościowych brandów świata. W 2008 roku wartość wszystkich brandów z Top 100 wzrosła o 21%, z 1,6 biliona USD do 1,94 biliona USD.
Na liście 10 najbardziej wartościowych marek znajdziemy cztery firmy:
Na pierwszym miejscu uplasowało się Google. Wartość tej marki to 86,057 miliarda USD (wzrost o 30%). Microsoft, IBM, Apple . Wszystkie reperzentują branżę IT.
Więcej na tent temat można przeytać tutaj
Powtarzając za onet.pl:
Microsoft ostrzegł przed błędem w jądrze systemu Windows. Dzięki niemu zalogowany użytkownik może zwiększyć swoje uprawnienia i przejąć kontrolę nad systemem. Dziura występuje z OS-ach: Windows XP Professional z SP2, Windows Vista, Windows Server 2003 oraz Windows Server 2008.
Szczególnie narażeni na niebezpieczeństwo są firmy hostujące, które pozwalają swoim klientom na wykonywanie własnego kodu na serwerach IIS i SQL.
Na stronach Microsoftu TechNet można przeczytać ,że problem ten dotyczy następujących systemów tejże firmy:
Windows XP Professional Service Pack 2
Windows Server 2003 Service Pack 1 and Windows Server 2003 Service Pack 2
Windows Server 2003 x64 Edition and Windows Server 2003 x64 Edition Service Pack 2
Windows Server 2003 with SP1 for Itanium-based Systems and Windows Server 2003 with SP2 for Itanium based Systems
Windows Vista and Windows Vista Service Pack 1
Windows Vista x64 Edition and Windows Vista x64 Edition Service Pack 1
Windows Server 2008 for 32-bit Systems
Windows Server 2008 for x64-based Systems
Windows Server 2008 for Itanium-based Systems
Ja się zastanawiam kto testował ten system operacyjny ???
Taki fragment zacytuję ze strony serwisu www.cyberterroryzm.eu.
Po tym jak we wtorek shakowana została witryna Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, dnia dzisiejszego doszło do włamania na serwer utrzymujący witrynę Premiera RP.Redaktorów portalu cyberterroryzm.pl poinformował Czytelnik, pragnący zachować anonimowość, który na incydent [at] cyberterroryzm.pl przesłał informację o włamaniu oraz unikalne zrzuty ekranu przedstawiające jego narzędzia. Na stronach należących do KPRM znalazł się ponownie duży, tym razem inny kolorystycznie napis “HACKED”. Czyżby początek końca?
Haker podmienił następujące witryny:
- http://www.radalegislacyjna.gov.pl/
- http://www.polonia.premier.gov.pl/
- http://www.bz.premier.gov.pl/
- http://www.dsc.kprm.gov.pl/
- http://www.pzk.kprm.gov.pl/
- http://www.budzetzadaniowy.gov.pl/
- http://www.efs.kprm.gov.pl/
Problem w tym ,że już wcześniej Dziennik Internautów ( Bardzo trudna nazwa ) podawał o zdarzeniu – Zhackowano stronę Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.
Oczywiście nic nie zrobiono bo i po co. Nic tam nie było , nie wyciekły dane . Nie dokonano kradzieży … Ot taki mało szkodliwy żart – ale czy aby na pewno ? Ktoś chciał zwrócić uwagę na siebie ? Czy na większy
problem ? Co Ciekawe w galerii wyżej cytowanego dziennika jest zrzut ekranu na którym w powiększeniu autor piesze “nic nie ma do kobiet …” Co to miało by oznaczać ? A to bo już miał zamiar dokonać włamu na stronę… Jaką ? Nikt jakoś tego nie przewidział ? Czy też nie sprawdził ?
Ciekawej analizy dokonali także redaktorzy serwisu cyberterroryzm.eu :
Przyjrzyjmy się bliżej serwerowi utrzymującemu serwisy internetowe Premiera RP. Na zrzucie ekranu przedstawionym poniżej widać, iż serwerem WWW utrzymującym strony jest Apache, wsparty PHP w wersji 4.4.7. Linux z jądrem systemu w wersji 2.6.9-1.667smp, który zainstalowano 2 listopada 2004 roku. Rozwoju PHP serii 4.* zaprzestano 31 grudnia 2007 roku i od tamtego czasu, rozwijana i zabezpieczana jest tylko seria 5.*. 3 stycznia wydano ostatnią wersję tej serii w wersji 4.4.8. Najnowszym jądrem systemu Linux serii 2.6* jest 2.6.25 z dnia 17 kwietnia 2008 roku. Czy te cztery lata różnicy w rozwoju oprogramowania Apache i wynajdowania w nim setek luk bezpieczeństwa nie wydaje się administratorom istotny?
Cytowane zrzuty ekranu można zobaczyć ( źródło – cyberterroryzm.eu ) :
Dodam od siebie tylko tyle:
Nieszczęściem naszego Rządu jest to ,że ma takich “szefów bezpieczeństwa ” , a szczęściem jest to ,że nic o tym nie wie.
Co ciekawe ,jaki jest zaskoczony Pan Policjant ( źródło DI ) :
Oficer prasowy Komendy Głównej Policji Zbigniew Urbański powiedział IAR, że jest zdziwiony tym, że osoby atakujące wybierają na swój cel akurat strony rządowe. Jak wyjaśnił – grozi za to najwyższa możliwa kara związana z przestępstwami internetowymi – do ośmiu lat więzienia.
A ja zapytam czy On widział treść umieszczoną na “shakowanej” stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej ? Co tam jest – to ,że Haker ( z dużej litery ) pisze ( mój skrót ) ,że on w imieniu 2 milionów ludzi ,którzy musieli wyjechać z Polski dziękuje …
Tu był prawdziwy zamysł człowieka , który dokonał “włamania” na strony cytowanego Ministerstwa.
Oczywiście media dokonają interpretacji tego wyczynu po swojemu pomijając Ten tekst jako mało istotny.
Już można przeczytać ( źródło DI ) :
W tej chwili nie można z całą pewnością powiedzieć, czy ataku dokonała ta sama osoba, która dwa dni temu zostawiła informację o zhackowaniu na stronie ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Informacja pozostawiona na stronie KPRM wyraźnie jednak na to wskazuje.
Czy aby na pewno ? Wcale się nie dziwię temu człowiekowi ,że właśnie taki tekst tam umieścił. Nikt z młodych Polaków ( nie tylko programistów ) nie wyobraża siebie w następujący sposób:

Dlatego powiem ponownie – nie wiem kto to zrobił ,ale gratuluję.